Dlaczego mnie nie było?

Dlaczego mnie nie było?

          Powód, dla którego nabrałam od jakiegoś czasu wody w usta jest wynikiem pewnego procesu.
Jak wiesz, temat holistycznego spojrzenia na człowieka jest mi bliski od bardzo wielu lat. Dlatego postanowiła poszerzyć i udokumentować swoją wiedzę. Przeszłam m.in. przez psychosomatykę, radiestezję, medycynę chińską, dietetykę, bioenergoterapię, wizualizacje, masaż shiatsu i jedną z moich ulubionych, która nadal trwa psychobiologię.

Nadchodzi jedna z ważniejszych dat do której czas ciszy był mi potrzebny, tj. 24 listopada 2018r.

To termin obrony mojej pracy dyplomowej dot. Samoleczenia metodą głodowania.
Przeszłam proces przygotowania, bycia i wychodzenia z głodówki trwającej 9 dni oraz odbyłam 3 razy oczyszczanie wątroby.

Wiem, że jeszcze to powtórzę dla siebie i dla wszystkich, którzy będą chcieli skorzystać z mojego doświadczenia i wiedzy.

Trzymajcie za mnie kciuki, bo przed komisją egzaminacyjną już dawno  nie stawałam.

 

Samotrawienie – autoliza

Samotrawienie – autoliza

Autoliza to mechanizm powstający w czasie głodówki leczniczej mający na celu likwidację w organizmie obcogatunkowych substancji oraz osłabionych tkanek.

Podczas samotrawienia dochodzi do zwiększonej aktywności enzymatycznej wewnątrz i na zewnątrz komórki. Tu również mają swoje 5 minut fagocyty tj. aktywność żerna leukocytów. W wyniku czego następuje rozpad tkanek.

Autoliza to proces, który umożliwia odżywianie się rozłożonymi tkankami i usuwanie tego, co jest zbędne wg zasady pierwszeństwa, czyli to co najmniej potrzebne jest rozkładane, jako pierwsze.
Przede wszystkim są trawione osłabione i chorobowo zmienione tkanki, guzy, krwiaki, zrosty, obrzęki oraz chorobotwórcze organizmy.

Już podczas 36-godzinnej głodówki (głodówka 36 godzinna) aktywność enzymów może wzrosnąć trzykrotnie. Do tego aktywność fagocytów, które wg naukowców mają swoją największą aktywność maj-czerwiec oraz najmniejszą listopad-luty.

Stąd, jeżeli głodówka lecznicza będzie przeprowadzona w okresie maj-czerwiec w dużo silniejszym stopniu przyczyni się do likwidacji obcych elementów w organizmie.

Z kolei okres listopad – luty będzie bardzo dobrym czasem na obudowę sił obronnych organizmu. Należy podkreślić fakt, że aktywność enzymów rośnie wraz ze wzrostem temperatury, także wszelkiego rodzaju zabiegi rozgrzewające będą przyspieszały procesy autolizy.
Nikołajew tak to opisuje:
„Głodówka doprowadza do gwałtownego nasilenia procesów „niszczycielskich“, do zniszczenia i usunięcia z organizmu wszystkich nadwyżek, złogów, tego wszystkiego, co go zaśmieca, utrudnia normalne procesy fizjologiczne. Dotyczy to przede wszystkim złogów i tworów patologicznych, na przykład tworów soli, nadmiaru tłuszczu, toksycznych produktów przemiany materii i in. Uwalniając się od złogów, organizm przestawia się na odżywiania endogenne dzięki niszczeniu własnych tłuszczów, węglowodanów i białek określonych narządów i tkanek, ale praktycznie nie dotyka takich istostnych dla życia organów jak serce i mózg. Temu procesowi wzmożonego niszczenia tkanek, komórek i cząsteczek towarzyszy nasilenie procesów regeneracji na cząsteczek, komórek i tkanek, co prowadzi do odnowy i jak gdyby odmłodzenia organizmu i poszczególnych narządów. Dlatego też są podstawy, aby metodę terapii głodówką uznać za metodę stymulowania regeneracji fizjologicznej. Metoda ta jest całkowicie zgodna z danymi nauki o regeneracji, która również we wszystkich przypadkach regeneracji reparacyjneji fizjologicznej ma dwie fazy: zniszczenie i odbudowę. […] Tak więc, głodówkę leczniczą można uważać za naturalny czynnik stymulowania regeneracji fizjologicznej, prowadzącej do odnowienia i odmłodzenia komórek, tkanek, cząsteczek i całego składu chemicznego organizmu.“ 

Podsumowując proces autolizy i zasadę pierwszeństwa w pierwszej kolejności dochodzi do „zjedzenia“ wszystkiego, co obce i zbędne. Następnie może zacząć być zjadana własna tkanka i narządy według zasady ważności.

Przeciwwskazania do głodówki leczniczej

Przeciwwskazania do głodówki leczniczej

Jeżeli zastanawiasz się nad przeprowadzeniem samodzielnie głodówki leczniczej to warto przed praktyką przygotować się teoretycznie i dopiero przystąpić do samodzielnych kroków na nowym gruncie.

Praktyka medyczna mówi o następujących przeciwwskazaniach do głodówki leczniczej:

  • kobiety ciąży i okresie karmienia,
  • zaawansowane stadia gruźlicy, z brakiem aktywności fizycznej chorego,
  • zaawansowane stadia złośliwych chorób krwi, z brakiem aktywności fizycznej chorego,
  • zaawansowane stadia rozlanych chorób tkanki łącznej, z brakiem aktywności fizycznej chorego,
  • zaawansowane stadia nowotworów złośliwych, z brakiem aktywności fizycznej chorego,
  • szereg chorób psychoneurologicznych, z brakiem aktywności fizycznej chorego lub otępieniem rozległe procesy ropne organów wewnętrznych,
  • rozległe procesy ropne organów wewnętrznych (ropnie, martwica i in.).

Za każdym razem, gdy występuje brak aktywności fizycznej chorego, jest to przeciwwskazanie względne, uzależnione od indywidualnego stanu zdrowia. Dlatego w takich przypadach i każdym innym, gdy pojawia się wątplwość należy skonsultować się z osobą, która ma w tej kwestii doświadczenie i wiedzę praktyczną.

Zakwaszenie organizmu podczas głodówki – co to oznacza?

Zakwaszenie organizmu podczas głodówki – co to oznacza?

O zakwaszeniu organizmu można usłyszeć przy wielu sytuacjach, ale co to oznacza podczas głodówki leczniczej i czy jest to korzystne zjawisko?

Przede wszystkim trzeba zaznaczyć, że podczas głodówki leczniczej na poziomie kwantowym i polowym organizmu zachodzi szereg uzdrawiających procesów, które podczas normalnego odżywiania znajdują się na zredukowanym poziomie. Jednym z nich jest zakwaszenie.

Kiedy organizm nie otrzymuje pożywienia, rozpoczyna osłanianie błony śluzowej żołądka warstwą tłuszczu oraz zużywanie zasobów z różnych magazynów i tkanek o drugorzędnym znaczeniu. Powoduje to nagromadzenie się produktów rozkładu, co przyczynia się do wzrostu ph krwi w kierunku kwaśnym (norma to 7, 35-7,45).

W taki sposób dochodzi do kwasicy podczas głodówki, która z kolei przyczynia się do powstania autolizy, czyli procesów oczyszczania organizmu ze złogów, osłabionej i zmienionej patologicznie tkanki.

Zazwyczaj maksymalne zakwaszenie występuje w 6-10 dniu głodówki. Dzieje się tak na początku, gdyż organizm ma zapasy glikogenu i sukcesywnie je zużywane.
Z reguły zapasy kończą się pierwszego lub drugiego dnia.

Co powoduje zmniejszanie się rezerw zasadowych i równoczesne gromadzenie się kwaśnych produktów niepełnego rozkładu tłuszczu.
Zarówno jedno, jak i drugie powoduje złe samopoczucie. Od nudności, zawrotów głowy po ogólne osłabienie.

Powstające symptomy świadczą o zwiększonej kwasowości, którą można zminimalizować poprzez ćwiczenia oddechowe, lewatywę czy prysznic.

Tu należy pamiętać, aby podczas kąpieli nie używać żelów ani płynów do kąpieli. Dobrze jest zastosować szorstką gąbkę i czystą wodę.
Kiedy stan lekkiego samozatrucia zanika, dochodzi do zatrzymania przez komórki dwutlenku węgla i zużycia ciał ketonowych do maksimum, jest to przełom kwasiczy.
Przełom kwasiczy to okres, w którym dochodzi do przełączenia się organizmu na wykorzystywanie dwutlenku węgla na zasadzie fotosyntezy. Jednocześnie zużycie ciał ketonowych jest większe niż ich możliwości gromadzenia.
Teraz cukier otrzymywany jest z własnego tłuszczu i białka. Z kolei tłuszcz w obecności wytworzonego cukru rozkłada się całkowicie.

Ilość cukru we krwi wzrasta i czas głodówki może trwać do momentu, kiedy organizm ma zapasy tłuszczu i białka oraz istnieje możliwość z nich korzystania.
U osób, które przeszły pierwszy przełom kwasiczy ph krwi przestaje przesuwać się w stronę ph kwaśnego, a nawet trochę się obniżą, biorąc pod uwagę ph z przełomu kwasiczego.

Dochodzi do zmniejszenia się ilości ciał ketonowych.
Kwasica pozostaje prawie na jednym poziomie, który ulega małym wahaniom do 17-23 dnia głodówki leczniczej.

W tym czasie następuje drugi przełom kwasiczy, który jest słabszy od pierwszego.

Po przejściu pierwszego przełomu kwasiczego utrata wagi jest znacznie mniejsza w porównaniu z pierwszymi dniami głodówki, a tkanka tłuszczowa jest bardzo ekonomicznie zagospodarowana.

Głodówki 24-, 36- i 42-godzinne

Głodówki 24-, 36- i 42-godzinne

       Głodówki krótkoterminowe to jeden ze sposób systematycznej odnowy organizmu oraz przygotowanie do dłuższej głodówki leczniczej. Chociaż nie tylko.

Czy warto stosować głodówki krótkoterminowe?

         Tak. Może to stanowić początek do przełamania nakazu jedzenia oraz być bardzo dobrym startem do prawidłowego odbudowania wielu zachwianych funkcji organizmu.

Co daje krótka głodówka?

         Można by było zapytać: po co mam się pozbywać przyjemności jedzenia skoro nic mi nie jest?
Odpowiedź jest bardzo prosta. Przede wszystkim, jak każda istota na tym świecie, potrzebujemy zwolnienia i oczyszczenia.
Jeżeli przynajmniej przez 24 godziny organizm nie otrzymuje pożywienia z zewnątrz, to jak myślisz, skąd bierze energię na mówienie, oddychanie, ruch itp.? Właśnie z zapasów, które w sprytny sposób zostały zachowane tu lub tam i nie koniecznie w fałdkach 🙂
Dajemy także sobie czas na małe porządki, które przynoszą regulację pracy układu trawiennego czy odpornościowego.

Kiedy zacząć 24-godzinną głodówkę?

         Głodówkę 24-godzinną należy zacząć po śniadaniu i zakończyć ją zjedzeniem śniadania w dniu następnym. Nie jest zalecane robienie głodówki od kolacji do kolacji. Przede wszystkim dlatego, że jedzenie przed snem nie przyniesie takich korzyści, jak w pierwszym układzie. Co więcej, rytm biologiczny narządów będzie ułatwiał przejście 24-godzinnej głodówki.

Kiedy zacząć 36-godzinną głodówkę?

         Głodówka 36-godzinna powinna rozpocząć się po kolacji i trwać przez noc, następny dzień, noc i zakończyć się śniadaniem.
Oczywiście zjedzenie kolacji i śniadania to nie zjedzenie wszystkich zapasów z lodówki, tylko spożycie normalnego posiłku 🙂

Kiedy zacząć 42-godzinną głodówkę?

         Głodówka 42-godzinna powinna się rozpocząć po kolacji, trwać przez noc, dzień, noc i kończyć się posiłkiem około godz. 12.
Zalecana ilość jedzenia jak wyżej 🙂

Co robić jak przyjdzie wielki głód?

         Na początek wypić szklankę wody. Jeżeli po 10-15 minutach nadal nie możemy się powstrzymać od jedzenia, można do kolejnej szklanki wody dodać 1/3 łyżeczki naturalnego miodu lub łyżkę soku z cytryny. Przygotowanie takiego napoju pomoże przy rozpuszczaniu substancji toksycznych i zaspokoi kubki smakowe.

Można wypić to tylko raz w ciągu całej głodówki! Pamiętając o tym, że głównym piciem jest dobrej jakości woda.

Czy stosuję głodówkę krótkoterminową?

Tak. Robię to, raz w tygodniu i trwa u mnie 36 godzin.
Chociaż dla mnie to dzień na płynach. Dlaczego? No, bo tak mniej więcej wyglądał mój wewnętrzny dialog  na  temat głodówki:
– Rety, dzisiejsza kolacja to nasz ostatni posiłek! Jutro głodówka! Trzeba się najeść do syta! A może nawet jeszcze więcej!

– Jaka głodówka przecież to tylko jeden dzień.
– Tak, tylko jeden! Tylko jeden! Tak się mówi. Bez jedzenia możemy umrzeć!
– To żadna głodówka. Tylko dzień na płynach
– Aaa… to dzień na płynach. To co innego. No, lżej mi 🙂 Dzięki.

         To już rozumiecie. Dzień na płynach dla mojego mózgu brzmi łatwiej. U niektórych powoduje dodatkowe skojarzenia 🙂 i od razu jest weselej.

Pamiętajcie w czasie głodówki, pijemy tylko wodę.

Sami nazywajcie to, jak chcecie. Najważniejsze jest to, żeby dochodziło do „wietrzenia magazynów“.